zyznowski.pl - wydawnictwo i księgarnia online

Pisze Miłosz: „Gdziekolwiek mamy do czynienia z ludzkim umysłem i sercem, równość jest fikcją, nierówność powszechnym prawem” (113). Zastanawiam się nad tym, po co Miłosz użył tego „gdziekolwiek”, bo czy w ogóle są jakieś sprawy, które dotyczą ludzi, obchodzą ich, a nie pochodzą z umysłu lub serca człowieka? Gdyby były, byłyby równe ze względu na owo niepochodzenie, natomiast niekoniecznie z innych względów. Zastanówmy się więc, co to mogłoby być.
Artykuł 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej mówi: „Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne”. Wszyscy są wobec prawa równi, dobrze, ale czy prawo jest równe wobec wszystkich? Oczywiście nie. Inne prawa dla urzędników, inne dla ministrów, inne dla przedsiębiorców, inne dla emerytów i górników itd. Więc „wszyscy są wobec prawa równi – tylko że nierównego, każdy odpowiednio do nierówności przez to prawo uczynionej”, albo inaczej: „wszyscy są równi wobec prawa obowiązującego ich samych i im wedle tego prawa równych”. Ale może wystarczyłoby tylko dodawać: „Wszyscy są wobec prawa równi pod względami stanowionymi przez prawo”. Zaznaczmy: względami będącymi rozróżnieniami pozbawiającymi równości. I analogicznie drugie cytowane tu zdanie brzmiałoby: „Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne pod względami stanowionymi przez prawo”.
I ciekawostka: jednej równości oczywiście nie ma, niemniej są równości różne. Tworzą się – jakby same – tam, gdzie łaskawie zezwalają na to nierówne względy poczynione przez niewątpliwie niepozbawionych umysłów i serc prawodawców, skrywających się zresztą najczęściej pod płaszczykiem tak zwanych organów. Są zatem obszary – niby równości – powstałe z udziałem człowieka, ale istnie nieludzkie, bo nietykane przez niczyje umysły i serca. Tylko czy „równości”, o których język pozwala mówić w liczbie mnogiej, nie są dość dokładnym przeciwieństwem, czyli niemal sprzecznością z „równością”, której język narzuca liczbę pojedynczą?
Wiesław Żyznowski

Koszyk
Brak produktów w koszyku!
0